Następny rozdział

Jak skończę Drakulę i Dziady to może coś się pojawi.

wtorek, 27 sierpnia 2013

Prolog


Biegł.

Sto metrów za nim eksplodował kolejny kanister z benzyną. Gorące powietrze uderzyło go w plecy w chwili, kiedy wszedł w zakręt, ratując się od złowieszczych, pomarańczowych promieni, przeżerających wszystko na swojej drodze.

Powietrze było coraz brudniejsze, ciężko mu się oddychało.

Biegł.
W uszach dudniły mu kolejne wybuchy, gdzieś tam, za jego plecami. Krzyki przeszywały niebo chwilę po eksplozjach. Czuł gorąco na policzkach i pot spływający po całym jego ciele.
Zostawiał ich, choć wynik tej walki był przesądzony.

Biegł.
Ale nie uciekał.

Dotarł na schody.Spojrzał w górę. Czas uciekał razem z cennym tlenem. To było jakieś siedem pięter. Wyciągnął pistolet z kabury i ruszył, metalowe poręcze obijały się o siebie z każdym jego kolejnym krokiem.


Czas. Czas. CZAS.


Nie czuł już własnych nóg, kiedy dotarł na szczyt. Przez wielkie, panoramiczne okna siódmego piętra otwierał się widok na miasto zalane nocą i ogniem. Budynki popadające od dawna w ruinę opadały.

Z głośnika znajdującego się kilkanaście metrów od niego dobiegała spokojna muzyka. Całkowicie nie pasowała do całej sytuacji, można by wręcz rzec, że była jedną wielką pomyłką. Czarny humor. A ponoć to on nie miał wyczucia.

Całe piętro składało się z jednego pomieszczenia. Nie było tam kolejnych schodów prowadzących na górę. Nadal stojąc na ostatnim stopniu widział tylko jeden, duży fotel stojący na środku. Odrobinę ponad zagłówek wystawała czyjaś głowa.
Zacisnął zęby i starając się chodzić jak najciszej, choć wiedział, że i tak został już zauważony, zaczął zbliżać się do środka pokoju.

W połowie drogi oparcie zaczęło się powoli ruszać. Wystawił pistolet i położył palec na spuście.
- Dzień dobry, Gerardzie. - dobiegło go od strony wpół odwróconego fotela.
Prychnął.
Zrobił kolejne kilka kroków, a osoba siedząca na fotelu przekręciła się w jego stronę. Przeszedł go nieprzyjemny dreszcz.

- Witaj




Okay, powiedzmy, że to takie słowo ze środka włożone na początek. Później będzie spokojniej i logiczniej. Osoby zachęcone zapraszam do komentowania. 

13 komentarzy:

  1. Jak zawsze zachęcona Darsa, jak zawsze komentuje XDDDDDD Szczerze powiedziawszy sądziłam, że to nie będzie FF. Jak się myliłam! Ale to miłe... zaskoczenie C: Wiedz, że czegokolwiek byś nie napisała, ja to przeczytam :3

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. to będzie tak bardzo FF, że aż imiona i nazwiska, woohoo~

      Usuń
  2. Jak zwykle jestem zadowolona :D tak jak napisała Darsa- cokolwiek byś nie napisała, zawsze to przeczytam.
    ps. to ja, Aneta. może mnie jeszcze pamiętasz (:

    OdpowiedzUsuń
  3. bardzo, ale to bardzo nie ogarniam tego, co się tam dzieje. tych płomieni, akcji, Gerda... ale to nie ważne. ważne, że mnie wciągnęło i to jak cholera.
    krótko, zwięźle i w temacie, czyli wszystko, co prolog powinien zawierać. z niecierpliwością czekam na następny ;)
    xoxo!
    cat-eater.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  4. To było intrygujące, w pozytywnym tego słowa znaczeniu.

    OdpowiedzUsuń
  5. Świetne, już nie mogę się doczekać pierwszego rozdziału. Intrygujące i niesamowicie wciągające C:

    OdpowiedzUsuń
  6. Ten komentarz został usunięty przez autora.

    OdpowiedzUsuń
  7. Usunęłam tamten komentarz, bo moje uwagi zapisałam w tych znaczkach: > < i się usunęło. .___. Głupia ja.

    Nie wierzę, nie wierzę, nie wierzę!
    Po prostu siedzę sobie przed komputerem (który, tak między nami, ciągle się zawiesza), patrzę w monitor, śledzę malutkie literki i nie mogę uwierzyć, że moja ukochana pisareczka wróciła! Witamy, witamy, witamy! I pokładam w Tobie me nadzieje, iż nie zakończysz tego tak szybko. Dobra, do rzeczy, Polly!
    Prolog jest taki jak lubię. Pełen niezrozumiałej akcji, wybuchów, chaosu, jakby sam Lucyfer wydostał się z Klatki w Piekle i zaczął rozpieprzać świat na nowo. (moje chore zafascynowanie Supernatural, ignoruj)
    Zjeżdżając na dół, żeby zostawić komentarz, wyczytałam, że jedyne, co jest podobne do Frerarda to ich imiona. I bardzo dobrze, bo to gejowskie niewiadomoco już mi się przejadło.
    Z prologu nie dowiedziałam się za wiele także czekam na pierwszy rozdział, bo on będzie JUŻ ZA TYDZIEEEEŃ! <3 *za długo, ale ważne, że zawsze :3*
    Mamusiu, kocham Cię bardziej od anioła Castiela i Króla Piekła Crowleya. (ZDECYDOWANIE za dużo Supernatural, ale tłumacząc na polski, to kocham Cię bardziej od wszystkiego na tym biednym świecie)

    Twoja rozpływająca się Pollzzzz.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nno wiesz, trochę gejowskie będzie, ale nie zamierzam nic szczegółowo opisywać, ani ogólnie rozdrabniać się na emocje, może w kilku momentach, gdzie będzie to pasowało lub/i będzie wyjaśniało akcję :3

      Usuń
  8. Aaaaa, no i wiesz, wiesz, wiesz, że to, znaczy ten nagłóweczek śliczniutki, się rusza?! *__________________________* Jest taki cudowny. (gapię się na to już godzinę, ok)

    OdpowiedzUsuń
  9. Cudowny prolog, bardzo mi się spodobał :)

    OdpowiedzUsuń
  10. w koncu bd miała co czytać! Zawdzieczam ci stabilizacje mojej egzystencji. Zapowiada sie intrygujaco, nie mg sie doczekać, kiedy wszystkiego bedzie więcej. XO

    OdpowiedzUsuń